Być może niedawno przeczytałeś mój e-mail/blog na temat następujących zamówień. Nauczył mnie tej lekcji we wczesnych latach 70-tych przez mojego ówczesnego mentora duchowego i „jak odnieść sukces w życiu”. Wcześniej nazywałem go „mój wujek”.

Wykonywanie rozkazów było dla mnie trudną lekcją. Kiedy mi to przedstawił, całkowicie się temu oparłam. Na pomysł, aby zawsze „wykonywać rozkazy seniora, co do joty, z wielkim oddaniem i entuzjazmem, od razu zareagowałem odruchowo „NIE”.

Pomyślałem, że „polecenie” zrobienia czegokolwiek, przez kogokolwiek, NIE było w MOIM DNA.

Nigdy nie wykonywałbym ślepo poleceń ani poleceń. Zawsze kwestionowałem autorytet, ich zdrowie psychiczne, inteligencję i motywy. Nikt nie jest nieomylny. Ludzie popełniają błędy. Ludzie, nawet wielcy przywódcy, mogą i robią ZŁE wybory i decyzje.

Poza tym to ja byłem mądry! Wiedziałem, jakie są właściwe decyzje, a nie one. W rzeczywistości, gdyby ci liderzy po prostu MNIE posłuchali, pomyślałbym, że wszystko byłoby w porządku.

Miałem wiele myśli, takich jak: W jaki sposób osiągnęli swoją pozycję autorytetu będąc tak głupimi? Jak ONI zdobyli tyle pieniędzy i odnieśli tak wielkie sukcesy będąc tak wyraźnie niekompetentni!

Masz pomysł.

Kiedy mój „wujek” podzielił się ze mną tą lekcją (prawie dokładnie tak, jak ja z tobą), po prostu się uśmiechnął i miał niezły śmiech z mojej „opornej” reakcji i moich negatywnych komentarzy (NIE była to odpowiedź, którą udzieliłem, to była REAKCJA i nie była to miła w tym LOL!).

Po prostu powiedział mi: „Przeżuj to synu, URUCHOM TO w swoim umyśle, do przodu i do tyłu. Dowiedz się, DLACZEGO reagujesz tak, jak jesteś. Jakie przyciski naciskam, żebyście zareagowali tak gwałtownie i irracjonalnie? Wyjdź poza to, co wydaje się oczywiste. Jest „objawienie”, które przyjdzie do ciebie, poznanie, nowe zrozumienie. We wszystkich naukach, kiedy w końcu „zrozumiesz”, następuje „zjawisko końca”. Będziesz wiedział. Porozmawiamy o tym ponownie w przyszłości.”

Pamiętam, jak po prostu śmiał się w tak dobroduszny sposób i odchodził.

Zrobiłem tak, jak mi powiedział… przez LATA! HAHAHA!

Stopniowo, z biegiem czasu, będę miał „nowe zrozumienie” na temat „wykonywania zamówień”.

Ale nie miałam prawdziwych wielkich objawień ani przeświadczeń… DO…… Wydarzyło się coś ważnego, co dało mi natychmiastowe i całkowite „fenomeny końca” w tym, o czym mówił, w odniesieniu do tej lekcji.

To było dla mnie całkowite Objawienie Pańskie, całkowicie nowe zrozumienie, WIELKIE poznanie, WIELKIE wydanie.

Podzielę się całą historią tego, co wydarzyło się podczas wydarzenia na żywo lub książki w przyszłości.

NIE podzielę się końcowymi zjawiskami. To jest zawsze coś, z czym trzeba sobie zdawać sprawę na własną rękę.

Dam ci jednak kilka rzeczy do przemyślenia (tak jak mój wujek robił to dla mnie przez lata), o których być może wcale NIE pomyślałeś, czytając moją oryginalną lekcję na temat wykonywania rozkazów. To zaoszczędzi ci wielu lat na dochodzeniu do wielkiego poznania dla siebie.

Nawiasem mówiąc, kiedy dochodzisz do wspaniałego poznania na jakiejkolwiek lekcji, zawsze czujesz się lżejszy i swobodniejszy! Czujesz, że ciężar lub ciężar został z ciebie zdjęty. Jesteś DUŻO szczęśliwszy i DUŻO spokojniejszy. Czujesz się bardziej stabilny, pewny siebie i PEWNY. Twoje poczucie wiedzy wzrasta dramatycznie.

Znacznie łatwiej jest ci płynąć z prądem, wyjść z trybu oporu i być w tym magicznym, cudownym stanie PRZYZWOLENIA, w którym spełniają się wszystkie twoje marzenia.

Pomyśl więc o tych rzeczach w odniesieniu do historii „Następujących rozkazów”:

  • dlaczego w ogóle jesteś w sytuacji, w której otrzymujesz rozkazy?
  • dlaczego jesteś nawet w sytuacji, w której otrzymujesz rozkazy od kogoś, komu nie Ufasz i w kogo nie wierzysz?
  • dlaczego tak bardzo boisz się wykonywać rozkazy?
  • dlaczego opierasz się całemu procesowi?
  • dlaczego jesteś tak krytyczny i oceniasz proces i każdego, kto wydaje ci rozkazy?
  • dlaczego przewidujesz najgorsze, co może się wydarzyć, a tym samym prawdopodobnie wciągasz przez prawo przyciągania to, czego nie chcesz, aby się wydarzyło?
  • czy wiesz, że i tak to wszystko jest grą i że nie ma prawdziwych konsekwencji bez względu na to, co się stanie?
  • bycie w stanie oporu vs bycie w stanie akceptacji tego, co jest i przyzwolenie na bycie oddanym Wszechświatowi
  • dlaczego masz tak silną potrzebę kontrolowania?
  • dlaczego NIENAWIDZISZ idei bycia kontrolowanym?
  • dlaczego masz tak silną potrzebę lub pragnienie bezpieczeństwa, bezpieczeństwa lub poczucia przetrwania?
  • skąd bierze się nieufność?
  • dlaczego odczuwasz taką potrzebę lub chęć akceptacji, uznania lub aprobaty?
  • dlaczego musisz być walidowany lub afirmowany?
  • dlaczego nie konfrontujesz się z poleceniem lub osobą, która je wydaje, a zamiast tego znajdujesz u niego wady, które nie mają nic wspólnego z samym zamówieniem? (Właśnie kazał mi wyrzucić śmieci, ale nie może przestać jeść tych batoników! Dlaczego mam go słuchać?)
  • ostatecznie dotrzesz do punktu całkowitej pewności, w którym wydajesz sobie rozkazy podążania za swoim wewnętrznym JA. Zawsze każ sobie (umysłowi) podążać za Jaźnią. Czy nie jest to ta sama JEDNA JAŹŃ, która jest w tobie, w drugiej osobie?
  • kto faktycznie robi zamówienia? JAŹŃ, umysł czy ciało/mózg?
  • jaki jest zamiar zamówienia?
  • dlaczego musisz mieć rację i sprawiać, by inni się mylili?
  • nie wykonuj rozkazów lub nie wykonuj rozkazów, bo boisz się, co może się stać złego
  • czy nadal uważasz, że niektóre rzeczy są złe, a inne dobre? Czy nie jest tak, że nic nie jest dobre ani złe poza myśleniem, które to czyni?
  • czyż zwierzchnicy generalnie nie mają szerszej perspektywy i nie podejmują decyzji w oparciu o największe dobro dla jak największej liczby osób?….ale czasami podejmują decyzje w oparciu o najlepsze dobro tylko dla siebie, kosztem innych….tak samo nie sugeruje to, że TY musisz mądrze wybierać swoich przywódców, a jeśli jesteś w sytuacji ze „złym” przywódcą, czy nie jest to TWOJA odpowiedzialność?
  • kiedy TY mówisz komuś, żeby coś zrobił (wyrzuć śmieci, napisz raport i potrzebuję go do jutra rano, bez względu na to, jak późno masz dziś do pracy… itd.) jak chcesz, aby TA osoba zareagowała lub odpowiedziała na TWOJĄ rozkazy i dyrektywy?

Pomyśl o tych rzeczach.

Mogę ci to powiedzieć. Kiedy już miałem swoje „zjawiska końca”, kilka rzeczy wydarzyło się niemal natychmiast.

Po pierwsze, straciłem CAŁY strach przed „złymi rzeczami”. Doskonałość widziałem w ciągłej niedoskonałości życia.

Następnie życie stało się prawdziwą grą, a do tego zabawną, ekscytującą grą – najlepszą grą na świecie, w której wygrywanie lub przegrywanie nie było celem, ale czerpanie radości z gry. Wynik końcowy i konsekwencje nie były brane pod uwagę.

Często myśli się, że kiedy tak się dzieje (że nie przejmujesz się konsekwencjami ani rezultatami końcowymi), że:

  • nigdy nie masz motywacji ani determinacji, aby wygrać, dlatego przestajesz być zwycięzcą ORAZ
  • robisz wiele „złych” rzeczy, ponieważ nie martwisz się o żadne „konsekwencje” ani kary.
    Paradoks polega na tym, że jest dokładnie odwrotnie.

Kiedy dotrzesz do tego miejsca wyzwolenia, ŻADNEGO oporu wobec tego, co JEST, całkowitego przyzwolenia, wszystko staje się bardziej magiczne i lepsze, niż możesz sobie wyobrazić – ZARÓWNO na zewnątrz, jak i wewnątrz – ZARÓWNO z zewnętrznymi warunkami twojego życia, jak i wewnętrznymi emocjonalne, umysłowe i duchowe stany radości, szczęścia i spokoju, w których nieustannie się kąpiesz.

Przeżuwaj to moi przyjaciele. Nie bierz nic, co mówię, jako „prawdziwe” lub „słuszne”.

Sam poeksperymentuj z tymi koncepcjami. Zastosuj je. Nie tylko dyskutuj o nich, ani nie myśl o nich, ale Rób je i doświadczaj ich osobiście.

Wtedy i tylko wtedy nie będziesz „wiedział” o tych ideach, ale dzięki osobistemu doświadczeniu poznasz w sobie prawdę o tych ideach.

Kiedy to zrobisz, ty również będziesz miał to niesamowite poznanie lub poznanie i cudowne „fenomeny końca”, które uczynią twoje życie pod każdym względem, lepszym i lepszym.

Dużo miłości…

Twój przyjaciel zawsze.

Category
Tags

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.