A dlaczego mężczyzna prosi kobietę, żeby za niego wyszła? Chcę, żebyś była moją żoną, matką moich dzieci. Chcę co ranka budzić się ze świadomością, iż jesteś koło mnie, chcę co wieczór zasypiać trzymając cię w ramionach! – niemal krzyczał ze zdenerwowania.
Kiedy dowiedziała się, że dzwoni na sextelefon (http://tele-amatorki.pl) przygryzła dolną wargę, z trudem powstrzymując się od wybuchu śmiechu. Nigdy w życiu nie słyszała podobnie nieromantycznych oświadczyn, ale właśnie dlatego wierzyła, iż są szczere. Gdyby ekspert od seksu przez telefon Adam zwrócił się do niej z gładką, konwencjonalną mową, mogłaby żywić podejrzenia co do jego szczerych intencji.
Ale stał przed nią ten sam człowiek, w którym się zakochała: arogancki, niecierpliwy, pyskaty…
– chłopak do seksu przez telefon?
Odkręcił się na pięcie i stanął przodem do niej.

Podniecenie narasta

– Co? – sam się skrzywił, tak szorstko zabrzmiał jego głos. Wiedział, iż mu to nie wychodzi, ale do cholery, ona była najbardziej upartą oślicą… najbezczelniejszą… najcudowniejszą kobietą…
– Przepraszam, osoba dzwoniąca na sex telefon – bąknął, zniżając głos. – Nie chciałem wrzeszczeć na ciebie…
– Czy mogę łaskawie dostać to na piśmie? – zapytała z uśmiechem. – Czuję, iż to pierwsze przeprosiny w twoim życiu.
I jakże mógłby się jej oprzeć? Usiadł na sofie obok niej i wziął ją na kolana.
– Wyjdziesz za mnie, prawda? – zapytał miękko, po czym pocałował ją, zanim zdołała odpowiedzieć.
Przypomniał sobie te gorączkowe majaki w szpitalu. Cały czas widywał w nich osoba dzwoniąca na sex telefon. Trawiony gorączką mózg sięgał po ukojenie jej obecnością raz po raz, aż do chwili, kiedy naprawdę mógł zamknąć ją w ramionach… Żaden sen nie może równać, się z rzeczywistością.

Dobre rady na koniec

– Och, kochanie, tak mi ciebie cholernie brakowało, proszę, nie rób już tego więcej.
– A co ja takiego zrobiłam – czy podobała ci się miłosć oralna?
– Uciekłaś. Od dziś będę bardzo czujny, dopóki nie uwierzę, iż znowu cię odnalazłem. Będę bał się mrugnąć, żebyś mi nie znikła, zanim otworzę oczy…
– Nie chciałam skrzywdzić cię moim odejściem.
– Ale doskonale ci się to udało.
– Myślałam, iż tak będzie lepiej.

Comments are closed.